Zamknij
REKLAMA

Prawdziwa historia powstania Huty Szklanej w Sierakowie

07:00, 17.02.2019 | Roman Chalasz
REKLAMA
Huta w Sierakowie. foto:archiwum R.Chalasz

Przekazy dotyczące naszej lokalnej historii pełne są nieścisłości oraz większych i mniejszych przekłamań. Część z nich, nie wiadomo dlaczego, stało się informacjami oficjalnymi, czasami są one nawet przyczyną celebry różnych jubileuszy. Podobnie niestety jest z datą otwarcia Huty Szklanej w Sierakowie. Jednak prowadzone badania przynoszą efekt. Zakład ciągle się rozwija, a jego imponujące rozmachem i nowoczesnością magazyny są przyciągająca wzrok dominantą na wjeździe do miasta.

Warto być może pochylić się nad początkami jego działalności.
Zacznijmy od cytatu z kroniki przedsiębiorstwa. Znajdujemy tu informację, która jest źródłem powielanego przez laty, błędnego niestety, datowania początków zakładu. "W roku 1924 w Sierakowie Wielkopolskim spółka "Lubiński - Jasielski" - uruchomiła wytwórnię szkła: niewielki zakład, wyposażony w czterootworową wannę szklarską. Przedsiębiorstwo wytwarzało około miliona sztuk opakowań szklanych rocznie".
Fakty historyczne nie pozwalają jednak potwierdzić informacji jakoby huta powstała w 1924 roku. Być może jest to data zalążka pomysłu, może wówczas miał miejsce początek inicjatywy zmierzającej do uruchomienia przedsiębiorstwa ale na pewno nie jest to data jej uruchomienia. Być może w 1924 roku została zawarta umowa spółki. Chociaż i ten fakt nie znajduje potwierdzenia w dostępnych dokumentach nawet jeśli byłaby to spółka osobowa. Jaka jest zatem prawda? Otóż; Panowie Władysław Jasielski i Kazimierz Lubiński, oboje z Inowrocławia, jeszcze jako osoby fizyczne (nie w imieniu spółki, która jeszcze formalnie nie istniała) zawarli wspólnie umowę z Dyrekcją Lasów Państwowych w Poznaniu na wydzierżawienie 5 ha gruntu na terenie Nadleśnictwa Sieraków, położonego przy drodze Sieraków - Kwilcz wzdłuż linii kolejowej Szamotuły - Międzychód, pod budowę Huty Szklanej w dniu 27 kwietnia 1925 roku. (APP, sygn. 4637/218, Dyrekcja Lasów państwowych w Poznaniu, Ldz. 7278/25, Odpis, Umowa dzierżawna z dnia 27 kwietnia 1925 r.) Umowa zawarta na lat 25, do 1 maja 1950 roku, zakładała, że wynajmujący w przeciągu roku wybudują i uruchomią na wydzierżawionym terenie hutę szklaną. Pośród obiektów huty, na jakich budowę zezwalała umowa były także budynki mieszkalne dla robotników oraz bocznica kolejowa. Ustalony czynsz dzierżawny wynosił 100 złotych za hektar rocznie czyli łącznie 500 złotych. Spośród zapisów umowy szczególnie jeden wzbudza zainteresowanie. Otóż wynajmujący zobowiązał się, że w swoim przedsiębiorstwie nie będzie zatrudniał : "robotników, którzy byli karani przez straż leśną za kłusownictwo lub inne przekroczenia i przestępstwa jak również ludzi wydalonych od pracy z Lasów Państwowych" (pisownia oryginalna). Niedługo po zawarciu umowa została zmieniona aneksem z dnia 8 sierpnia 1925 roku w ten sposób, że podniesiono wysokość czynszu dzierżawnego ze 100 do 230 zł za ha czyli do 1150 zł rocznie.

Huta w budowie. 1926 r. Foto: archiwum autora

Kim byli założyciele huty? Pomimo dość dogłębnych poszukiwań niewiele udało się o nich dowiedzieć. 
Kazimierz Lubiński to obywatel Inowrocławia (tam mieszkał przy ul. Dworcowej 20 w kwietniu 1925 r. Był założycielem między innymi Huty Szklanej „Ino”, Spółka Akcyjna -Siedziba w Inowrocławiu przy ulicy Dworcowej 20. Lubiński to znany artysta malarza i dekorator wyrobów szklanych. Ogarnięty ideą unowocześniania polskiego przemysłu szklarskiego doprowadził do powstania trzech dużych hut szkła: w Skierniewicach i Grodnie oraz na ziemiach byłego zaboru pruskiego w Inowrocławiu. Lubiński zarządzał hutą "Inowrocław" do 1924 r. Pokłóciwszy się on z pozostałymi wspólnikami - inż. dr Janem Dzierzbickim i baronem Jerzym Lewartowskim postanowił założyć konkurencyjną hutę. Do jej wybudowania namówił znanego miejscowego budowniczego i architekta Franciszka Dźwikowskiego. Ta nowa inicjatywa to dzisiejsza Huta Szkła "Irena". Niedługo później przeszła ona w ręce Henryka Podkomorskiego. Na nazwisko Lubińskiego natrafiamy jeszcze w Hucie Szkła w Krośnie, gdzie w czasie wojny pracował jako dyrektor techniczny. Nie dysponuję niestety żadnymi danych biograficznych
Jeszcze mniej wiem o Władysławie Jasielskim. Tenże mieszkał w Inowrocławiu przy ul. Zbychora 5. Przez krótki czas był Przewodniczącym Stowarzyszenie Przemysłowców w Sierakowie (1927 r.). Był także zawiadowcą masy upadłościowej Sierakowskich Kopalni Węgla S.A. w 1927 r.). Nie mam jednak jego danych biograficznych. Wyprowadził się z Sierakowa po roku 1931. 

Wybór Sierakowa na lokalizację huty szkła był z całą pewnością nieprzypadkowy. Pan Kazimierz Lubiński posiadał gruntowną wiedzę o branży. Najprawdopodobniej wiedział o działającej przez ponad 50 lat pod Sierakowem – w Marianowie hucie szkła. Występujące w okolicy duże, udokumentowane złoża piasku szklarskiego, jakością nie ustępującego najlepszemu surowcowi z kopalni w Ujściu zapewne także w istotnym stopniu wpłynęły na decyzję lokalizacyjną. "Jeszcze w roku 1978 kiedy zima stulecia sparaliżowała kraj, a transport kolejowy zupełnie zamarł, zablokowany 2 metrowymi zaspami, przymuszeni okolicznościami wydobywaliśmy odkrywkowo w okolicy całkiem dobry piasek, dzięki czemu udało się utrzymać ciągłość produkcji zagrożoną brakiem surowca" wspomina Ryszard Jaskuła. Zapewne nie bez znaczenia, przynajmniej w momencie podejmowania decyzji, była także dostępność stosunkowo taniego, lokalnego surowca energetycznego pod postacią węgla brunatnego. W tym czasie Sierakowskie Kopalnie Węgla S.A. były w szczytowym momencie rozwoju. Wreszcie, wybrana lokalizacja zapewniała znakomitą komunikację ze światem dzięki linii kolejowej Szamotuły - Międzychód. Lokalizacja została wybrana więc wręcz idealnie. Nic więc dziwnego, że "Kurier Poznański" w październiku 1925 roku donosił w korespondencji z Sierakowa: "Przedsiębiorcy pp. Jasielski i Lubiński budują tu wielką fabrykę szkła, w której znajdzie zatrudnienie około 300 robotników".
Zalążek przyszłego, w zamyśle inicjatorów, wielkiego zakładu, wystartował faktycznie 12 lutego 1926 roku o czym doniósł w "Sprawozdaniu o zakładach unieruchomionych i uruchomionych za miesiąc luty 1926 roku" Komisarz Obwodowy w Sierakowie Staroście Powiatowemu w Międzychodzie. Początkowo zatrudnienie wynosiło 40 robotników. (APP. Sprawozdanie Komisarza Obwodowego w Sierakowie za miesiąc luty 1926 r. z dnia 1 marca 1926 r. Starostwo Powiatowe w Międzychodzie, 219).

Sprawozdanie o zakładach unieruchomionych i uruchomionych za miesiąc luty 1926 w Sierakowie. (AP w Poznaniu)

Potwierdzenie powstania spółki "Huta Szklana" Jasielski i Lubiński w Sierakowie - Nadleśnictwo odnajdujemy także w notatce zamieszczonej 24 kwietnia 1926 roku w "Kurierze Poznańskim". Zadaniem spółki była fabrykacja wyrobów szklanych i handel szkłem. kapitał zakładowy wynosił 32.000 zł. 
Niestety nie udało się dotrzeć do jakichkolwiek dokładniejszych informacji o początkach przedsiębiorstwa. Być może skala przedsięwzięcia była początkowo rzeczywiście niewielka, może to właściciele nie potrafili nadać swojemu działaniu odpowiedniego rozgłosu informacyjnego, a może po prostu inercja systemu przepływu informacji była tak duża. Niezależnie od przyczyn próżno szukać firmy czy jej wspólników w najdokładniejszych spisach adresowych wówczas publikowanych. Po raz pierwszy w spisie adresowym odnajdujemy Hutę Szklaną "Jasielski - Lubiński" sp. z o.o. w roku 1928. ("Księga Adresowa Polski ( wraz z w. m. Gdańskiem ) dla handlu, rzemiosł i rolnictwa 1928", s. 1450). 

Butelki monopolowe wzór z 1927 r. Zbiory autora.

Jedyna szersza, opublikowana informacja o hucie "Jasielski i Lubiński" Huta Szklana Sp. z o.o. wskazuje jako datę jej powstania rok 1926. Adres - Sieraków, Tel. 39, telegraf Huta Sieraków. Kapitał spółki wynosił podówczas 80.000 zł. Firma zatrudniała 200 pracowników i wytwarzała 1.000 t. butelek rocznie. (Wydawnictwa informacyjno-adresowe przemysłu polskiego. Część 2. Przemysł mineralny." - Wydanie 13 (3 powojenne), Warszawa, 1930). W świetle sprawozdań odnalezionych w archiwach wielkość ta jest ponad dwukrotnie zawyżona. Kapitał zakładowy został na przestrzeni 3 lat, od 1926 do 1929 roku, podwyższony z 32 do 80 tysięcy to jest o 250 %. Niestety nie wiemy dokładnie kto poza założycielami Jasielskim i Lubińskim był udziałowcem spółki.
Początkowo zatrudnienie powoli rosło, nigdy jednak nie osiągnęło wielkości nawet zbliżonej do tej z informacji prasowych. Zakład największe zatrudnienie sprawozdał na drugi kwartał 1928 roku i wynosiło ono wtedy 180 osób. Także produkcja rosła dość wolno. Najwięcej, bo 425 ton wyrobów wyprodukowano w pierwszym kwartale 1929 roku. Później sytuacja firmy podobnie jak i całego przemysłu butelkowego stale pogarszała się. "Huty, produkujące butelki dla Monopolu Spirytusowego doznały poważnych strat wskutek nieodbierania całkowitych ilości w terminach umowy, co powodowało gromadzenie zapasów w hutach, nie otrzymując od Monopolu Spirytusowego awansów, jak dawniej. Nadto zapotrzebowanie innego rodzaju butelek, jak do mleka, wód mineralnych, wina, likierów, wódek gatunkowych itp. było w roku 1929 około 20% mniejsze, jak w r. 1928. Zbyt szkła aptecznego i perfumeryjnego również zmalał. Długoterminowe kredyty i wzmożona ilość protestów wekslowych przyczyniły się również do pogorszenia sytuacji." (Gazeta Handlowa: R. 5 (1930) nr 16, 21 stycznia 1930 r.)
W raporcie wójta o stanie przemysłu jaki wysłał on do Starostwa Powiatowego w Międzychodzie czytamy: „huta od II kwartału 1930 roku pozostaje unieruchomiona z powodu upadłości” (sic! - w świetle innych dokumentów należy stwierdzić, że stało się tak raczej z powodu postępowania ugodowego). Ostatecznie w roku 1931 produkcja zamarła. Dalszy ciąg fascynującej historii huty szkła w Sierakowie w przyszłości.

(Roman Chalasz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© wiescimiedzychodzkie.pl | Prawa zastrzeżone