Wrzesień. Zapach nowych książek, poranne korki i… ten jeden, niepozorny papierek w szkolnej wyprawce: zgoda na grupowe ubezpieczenie NNW. Większość z rodziców jeszcze do niedawna podpisuje go z automatu, myśląc: „Załatwione, dziecko ubezpieczone”. Ale czy na pewno?
Każda standardowa polisa NNW dla dziecka obejmuje takie świadczenia jak wypłata odszkodowania za trwały uszczerbek na zdrowiu, świadczenie za pobyt w szpitalu czy zwrot kosztów wycieczki. To podstawa, którą rodzice zwykle traktują jako oczywistość.
Coraz więcej rodziców zaczyna jednak zwracać uwagę na coś znacznie ważniejszego – i bardzo słusznie: na wysokość kwoty przeznaczonej na leczenie i rehabilitację po wypadku. Dlaczego to takie istotne? Bo wszyscy wiemy, jak wygląda dostęp do specjalistów czy fizjoterapii w ramach NFZ. Długie kolejki, ograniczone terminy i brak szybkiej reakcji – to codzienność. Tymczasem w przypadku dziecka każdy dzień ma znaczenie.
Możliwość skorzystania z prywatnej opieki, rehabilitacji czy konsultacji ze specjalistą często decyduje o tym, czy młody człowiek szybko wróci do zdrowia i sprawności. A to niestety kosztuje – dlatego właśnie wysoka i elastyczna kwota na leczenie oraz rehabilitację staje się dziś kluczowym elementem dobrego ubezpieczenia szkolnego.
Pułapka, w którą wpadają rodzice: Procentowe limity na leczenie
Wyobraź sobie taką sytuację: Twoje dziecko łamie nogę na WF-ie. Niby nic strasznego, zdarza się. Dostajecie jednorazowe odszkodowanie, super. Ale potem zaczynają się schody: prywatne wizyty u ortopedy, dodatkowe USG, a przede wszystkim – długa i kosztowna rehabilitacja, bez której o pełnym powrocie do sprawności można zapomnieć.
I tu właśnie większość standardowych polis szkolnych pokazuje swoje słabe oblicze. Masz sumę ubezpieczenia, powiedzmy 5 000 zł, ale w warunkach (OWU) jest zapis, że na koszty leczenia możesz wydać maksymalnie 20% tej kwoty, a na rehabilitację kolejne 20%. Co to oznacza w praktyce? Że z tych 5 000 zł na realną pomoc medyczną masz do dyspozycji ułamek, który topnieje w oczach po kilku wizytach u specjalisty. To trochę jak dostać bon na zakupy, ale z limitem 10 zł na każdy dział w sklepie. Frustrujące, prawda?
Bezpieczny.pl mówi: „Stop!” – cała pula na ratunek!
I tu wchodzi Bezpieczny.pl, cały na biało. Ich podejście jest rewolucyjnie proste i uczciwe. Oferują wariant z sumą do 7500 zł na koszty leczenia i rehabilitacji BEZ ŻADNYCH PODZIAŁÓW I GWIAZDEK!
Co to oznacza dla Ciebie, jako rodzica? Masz jedną, konkretną pulę pieniędzy i to Ty, w porozumieniu z lekarzem, decydujesz, na co ją przeznaczysz. Czy będzie to w 100% intensywna rehabilitacja, czy może seria wizyt u najlepszych specjalistów i zakup sprzętu ortopedycznego – wybór należy do Was. Nikt nie narzuca Ci sztucznych limitów. Złamana noga Twojego dziecka nie musi się martwić, czy wyczerpała już limit na „leczenie” i czy starczy jej na „rehabilitację”. To jest realne wsparcie, a nie księgowa łamigłówka.
Ale to nie wszystko! To ubezpieczenie myśli o przyszłości.
Bezpieczny.pl rozumie, że dzisiejsi rodzice i ich dzieci mają szersze potrzeby. Dlatego dorzucają do pakietu kilka naprawdę błyskotliwych bonusów.
OC w życiu prywatnym dla nastolatków (powyżej 13 lat): Pamiętasz czasy, gdy największym zmartwieniem była piłka, która wylądowała w oknie sąsiada? Dziś ryzyka są inne. Porysowany przypadkiem samochód, zalany laptop kolegi – takie rzeczy się zdarzają. Ubezpieczenie OC chroni Twój portfel, gdy Twoja pociecha, nawet niechcący, narobi szkód. To absolutny must-have dla rodziców nastolatków.
Edukacyjny dopalacz – dostęp do Odrabiamy.pl: To jest hit! Kupując polisę, Twoje dziecko otrzymuje 14 dni darmowego dostępu do serwisu edukacyjnego Odrabiamy.pl. A jeśli zdecydujesz się na wariant II (lub wyższy), dostajesz aż 50% zniżki na roczny dostęp Premium! To oszczędność rzędu prawie 100 zł i genialne wsparcie w nauce. Bezpieczeństwo fizyczne idzie w parze z inwestycją w intelektualny rozwój dziecka. Innowacyjne, prawda?
Bonus dla całej rodziny – 10% rabatu na inne polisy: Bezpieczny.pl nagradza mądre decyzje. Jako rodzic, który zadbał o dziecko, otrzymujesz 10% zniżki na inne kluczowe ubezpieczenia: domu, samochodu (OC/AC), podróżne, a nawet polisę na życie czy koszty leczenia psa! To realna oszczędność i dowód na to, że ubezpieczyciel myśli o Tobie kompleksowo.
Nowocześnie, ale z ludzką twarzą
Wiem, co sobie myślisz. „Brzmi świetnie, ale pewnie wszystko trzeba załatwiać samemu przez internet”. I tak, i nie. Polisę możesz kupić wygodnie online, bez wychodzenia z domu, w kilka minut. To wygoda, której oczekujemy w XXI wieku.
Ale – i to jest kluczowe – za tą ofertą zawsze stoi człowiek. W razie pytań, wątpliwości czy, co najważniejsze, w momencie szkody, zawsze możesz liczyć na pomoc agenta. Kogoś, kto przeprowadzi Cię przez proces, doradzi i dopilnuje, żeby wszystko poszło gładko. To idealne połączenie cyfrowej wygody z ludzkim wsparciem.
Podsumowując: Nie traktuj szkolnego NNW jako przykrego obowiązku. Potraktuj je jako świadomą inwestycję w spokój i bezpieczeństwo Twojego dziecka. Zamiast bezrefleksyjnie podpisywać to, co podsuwa szkoła, poświęć 5 minut, aby sprawdzić ofertę, która daje więcej. Bo Twoje dziecko zasługuje na polisę bez gwiazdek, z realnym wsparciem i bonusami, które faktycznie mają znaczenie.
Chcesz wiedzieć więcej? Kliknij TUTAJ i przekonaj się sam, jak prosta i uczciwa może być ochrona na najwyższym poziomie. Dowiesz się więcej i ubepzieczysz dziecko w żłobku, przedszkolu, szkole a nawet studenta
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Krzysztof Suszka