Zamknij
REKLAMA

Sprawiedliwość dziejowa? Co to jest i czemu ma służyć?

23:12, 08.06.2019 | K.S.
REKLAMA
Skomentuj
Podziękowanie jakie otrzymał jeden z oficerów w 2015 r za akcję w Iraku/foto:forsal.pl

Przekonanie, że krzywdy wyrządzone narodowi lub pewnej grupie społecznej po latach zostaną wynagrodzone, a agresorów spotka kara. Tyle definicja sprawiedliwości dziejowej.
Na ustach rządzących często gości zawołanie: sprawiedliwość dziejowa i społeczna, odmieniane przez wszystkie przypadki. Tylko pytanie jaki ma cel ten slogan? Nie zamierzam w tym miejscu wnikać w pobudki tych, którzy powołują się na sprawiedliwość dziejową. Bo często są to niskie pobudki.
W piątkowym ( 7 czerwca ) wydaniu Dziennika Gazety Prawnej przeczytałem artykuł zatytułowany „Amerykanie bronią esbeków. Polska przekonuje, że nie warto.” Okazuje się, że Rząd PiS przekazał USA materiały dotyczące m.in. Czempińskiego i Jasika. Zdziwił tym Amerykanów, których chyba nie jest łatwo zdziwić. I to skłoniło mnie do napisania tego felietonu.
Henryk Jasik, Włodzimierz Sokołowski vel Vincent Severski lub Siewierski, Andrzej Olborski, Gromosław Czempiński to tylko część oficerów, którzy po 1989 r. budowali zręby wywiadu pracującego na rzecz Polski. Każdy z nich ma za sobą służbę w Departamencie I MSW, czyli wywiadzie cywilnym PRL. I to jest ich grzech śmiertelny.
Po 1989 roku zostali oni pozytywnie zweryfikowani. Są różne opinie na temat tej weryfikacji, ale Państwo zawarło ze wszystkimi zweryfikowanymi pozytywnie pewną umowę, której jednak nie dotrzymywało. Najpierw złamało ją poprzez ustawę przyjętą w okresie rządów PO w 2009 r. Był to pierwszy akt prawny, który obniżał świadczenia emerytalne funkcjonariuszy za okres pracy w PRL. Także tym zweryfikowanym pozytywnie, czyli osobom, które nie popełniły przestępstwa i nie działały na szkodę ówczesnej opozycji. Później ujawniając zbyt dużą ilość danych w ramach otwierania zbioru zastrzeżonego IPN. Tutaj wielu znawców tematu nazywa to dekonspiracją. O jej efektach np. dla naszych działań w Afganistanie nie wspomnę. Oczywiście nikt za to nie odpowiedział. Kolejnym aktem zrywającym umowę Państwo-Obywatel była ustawę dezubekizacyjna PiS z 2016 r. DGP podaje ( a rzecznik koordynatora służb specjalnych na razie nie zaprzeczył ), że wisienką na torcie w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości było dostarczanie przedstawicielom władz USA przez stronę polską materiałów archiwalnych z okresu PRL na temat ludzi takich jak Jasik czy Czempiński. Dokumenty miały być dowodem uzasadniającym obniżenie ich emerytur. Dodam, że wspomniani oficerowie to ludzie polskiego wywiadu, którzy m.in. brali udział w ewakuacji brytyjskich, a potem amerykańskich oficerów z Iraku, informowali o żywych tarczach, zdobyli mapę Bagdadu i pomagali w wydostaniu z ogarniętych wojną Iraku i Kuwejtu cywili. I podobnie jak wszyscy objęci ustawą dezubekizacyjną maksymalnie mogą dostać ok. 1,8 tys. zł emerytury. Większość dostaje jednak dużo niższą. To są ludzie, którzy poświęcili dla Polski zdrowie i życie osobiste chociaż słyszeli często, że nie warto. Może ktoś zna drugie państwo, które ujawnia dane swoich oficerów czy osób współpracujących, ale ja jakoś nie kojarzę. Jest wręcz przeciwnie. Zachodnioniemiecki wywiad BND został zbudowany w całości przez byłych nazistów. A konkretnie generała Wehrmachtu Reinharda Gehlena. Oczywiście za wiedzą i zgodą Amerykanów. Gehlen kierował tą służbą do 1968 r., po czym przeszedł na emeryturę jako generał Bundeswehry. I nie jest to jedyny przypadek doceniania wiedzy i umiejętności fachowców. Przepraszam za porównanie. Tym bardziej, że oficerowie, którzy przeszli weryfikację nie skrzywdzili nikogo w przeciwieństwie do Gehlena. A i tak zostali potraktowani jak "zbędne zabawki" w rękach polityków.
Czy sprawiedliwość dziejowa ma polegać na łamaniu umów zawieranych przez Państwo z Obywatelem? Czy Państwo krzywdząc swoich obywateli, którzy po 1989 roku bronili Polski i chronili jej obywateli faktycznie realizuje „sprawiedliwość dziejową”? Wspomniałem tutaj o oficerach, którzy narażając własne życie budowali wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej, zdobywali szacunek nie tylko Amerykanów. Dzięki ich poświęceniu m.in. umorzono nam część amerykańskiego długu i ułatwiono wejście do NATO. A ilu jest funkcjonariuszy, którzy poświęcali zdrowie w szeregach Policji walcząc z przestępczością pospolitą i zorganizowaną? Państwo im jednak „podziękowało”. Oczywiście były i są głosy, że 1800 zł to duża emerytura. Takim osobom proponuję chociażby przeczytać książki napisane przez Vincenta V.Severskiego i zobaczyć co to znaczy służba w wywiadzie. Ewentualnie wstąpić w szeregi policji i zobaczyć co to znaczy np. walka ze zorganizowaną przestępczością. A potem odczuć co to znaczy zaufanie do umowy z Państwem. A tak na marginesie co z tymi, którzy za komuny zdobywali tytuły naukowe, byli prokuratorami, należeli do PZPR ( ale teraz należą do innej partii)? Teraz stanowią prawo wykorzystując do tego  „sprawiedliwość dziejową”. Czy „My Naród” nie możemy wspólnie budować Polski nie narażając jej bezpieczeństwa i jednocześnie dotrzymywać umów? Czy musimy być podzieleni? Może w końcu nauczymy się dyskutować, szanować poglądy innych i razem działać dla dobra Kraju?
I na koniec. Tak jak jest to pokazane w filmie „Operacja Samum” Gromosław Czempiński wlał w wywożonych z Iraku Amerykanów whisky. A potem najwyżsi rangą oficerowie wywiadu USA mówili, że ci, którzy zorganizowali wydobycie ich ludzi z Iraku są przykładem dla oficerów wywiadu na całym świecie. Ale jak się okazuje nie dla Polski. 

(K.S.)

Redaktor naczelny Wieści Międzychodzkich. Doradca finansowo-ubezpieczeniowy. Propagator jawności w życiu publicznym.

Krzysztof Suszka

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

czesławczesław

2 0

Super dobry felieton - mam ten sam pogląd - popieram wypowiedź Krzysztofa.👍 11:47, 29.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© wiescimiedzychodzkie.pl | Prawa zastrzeżone