Zamknij
REKLAMA

Malowanie to zdecydowanie forma relaksu.Wyciszam się przy nim

13:14, 03.08.2019 | K.S.
REKLAMA
Skomentuj
Malowanie dla Anny Kwiatkowskiej-Pupki jest formą relaksu/foto: Anna Kwiatkowska-Pupka

Aktywność może mieć różną formę. Ważne, że nie zamykamy się w czterech ścianach i mamy pasję. Tym razem zapraszamy na rozmowę z Anną Kwiatkowską-Pupką, która relaksuje się malując. A przy okazji chce pomagać innym.

Tak trochę przez przypadek dowiedzieliśmy się o Pani talencie malarskim. Od dawna pani maluje?
Maluję od kilku lat. Wcześniej w wieku szkolnym w Toruniu, bo to miasto z którego pochodzę, przychodziłam ze szkoły, jadłam, odrabiałam lekcje i jak miałam czas to szkicowałam. Na lekcji historii, którą bardzo lubiłam zainteresowały mnie kobiety renesansu tzw. Złotego Wieku. Miały piękne suknie i fryzury. Kiedyś spróbuję namalować jedną z nich. Próbowałam chodzić na bardziej profesjonalne zajęcia z rysunku. Zapisała mnie na nie mama, ale poziom był bardzo zaawansowany a ja za młoda. Zrezygnowałam z nich a teraz trochę żałuję, że nie miałam więcej odwagi ( śmiech )
Malowanie to zdecydowanie forma relaksu. Wyciszam się przy nim. Zamykam się w moim małym świecie i ruszam wyobraźnią. Wyobrażam sobie uczucia postaci, którą maluję. Wyobrażam sobie minę, uczucia malowanej osoby, jej rysy twarzy. Cały czas jednak się uczę. Czasem biorę telefon i przerysowuje jakąś część ciała z rysunków osób, które mają o tym większe pojęcie.
Jaką techniką Pani maluje? I zawsze przedstawia Pani ludzi?
Kiedyś malowałam tylko akrylami, ale całkiem niedawno mąż mi sprezentował oleje. Dokupiłam terpentynę i medium. Spodobało mi się to jak kolory się ze sobą łączą, powstają różne barwy i odcienie. Dłużej schną, ale efekt jest bardzo ciekawy. Inspirują mnie kobiety. Są silne. Niektóre poświęcają się życiu dzieci i męża. Inne walczą o lepszą przyszłość dla siebie. Każda z nich jest niezastąpiona. Jesteśmy w stanie wiele poświęcić dla dobra drugiego człowieka. Ludzka krzywda nie jest nam obojętna. Jak wiele jest kobiet - każda jest inna. Towarzyszy nam wiele emocji a ja uwielbiam patrzeć na mimikę twarzy, zmarszczki i oczy, które ukazują mi jaka ta kobieta jest i co czuje i co w życiu przeszła.
Czy ma Pani ulubionego malarza? Kogoś na kim się Pani wzoruje?
Wzoruję się na wielu artystach. Nie ma jednej osoby, która mnie inspiruje. Czyjaś praca jest dla mnie przepiękna albo przeciętna. Każdy ma swój indywidualny gust i ma prawo lubić co innego. Mój tata jest malarzem budowlanym a mama fryzjerką. Każde z nich ma wyobraźnię przestrzenna i lubi tworzyć coś pięknego. Każdy z nich musi być precyzyjny i dążyć do wspaniałego efektu końcowego. Te cechy odziedziczyłam napewno po nich ( śmiech). Jestem również bardzo uparta i lubię stawiać na swoim. Trzeba pamiętać, że nikt nie jest doskonały! 
Ostatnio ukazała się informacja o licytacji Pani obrazu oraz przekazaniu 20% na Czepczyński Family Foundation. Jak można dołączyć do licytacji?
Do licytacji można dołączyć na razie tylko poprzez mojego Facebooka, ale niebawem pojawi się grupa przedstawiająca moje prace. Już mam nawet pomysł jak ją nazwę." Prace Anki z Zielonego Wzgórza" ( śmiech). Koledzy z pracy ABC Czepczynski napewno mi pomogą ją stworzyć.
Będzie tam mógł dołączyć każdy, któremu obrazy się podobają lub ktoś kto będzie chciał wesprzeć Fundację CFF. Zajmuje się ona wsparciem dzieci i ich rodziców w edukacji oraz szkoleniach.  
Jak lubi spędzać Pani wolny czas?
Jestem osobą która odpoczywa na wiele sposobów. Nie lubię za długo siedzieć w domu i słodko leniuchować. Wolę spędzić ten czas z dziećmi na świeżym powietrzu. Nie zawsze pogoda sprzyja albo mam czas, ale staram się dzieciom poświęcać dużo uwagi. Rysować z nimi, grać w państwa-miasta lub przejechać się z nimi na wycieczkę rowerową. Ostatnio polubiłam spływy kajakowe. Byłam na dwóch. Na Korytnicy było prześlicznie. Lubię czuć się potrzebna, spędzać jak najwięcej czasu w gronie znajomych, zrywać owoce w sadzie, jechać na ognisko czy wyjechać w odwiedziny. Jeśli zapowiada się spokojny wieczór to maluję lub czytam książki. Uwielbiam thrilerry. Polecam książki B. A.PARIS - wszystkie trzy mnie bardzo pochłonęły.

Dziękuję za rozmowę

REKLAMA

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

Marta Pupka DrezdenkMarta Pupka Drezdenk

3 0

No moja kochana, pękam z dumy!!! Wiedziałam że kiedyś będzie o Tobie głośno :* Piekny obraz "Ania z Zielonego Wzgórza" ,który dla mnie namalowałaś zawsze cieszy oczy moich gości:* trzymam kciuki i polecam!!!!! 15:01, 03.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanMJanM

0 0

Może wymienimy się pędzelkami? 23:53, 05.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© wiescimiedzychodzkie.pl | Prawa zastrzeżone