Zamknij
REKLAMA

Pieszo przez kraj: Spacerując w Wolinie

19:48, 17.10.2020 | Adam Pieszo przez kraj
Skomentuj Wolin to jedno z najstarszych polskich miejscowości/foto: Adam Pieszo przez kraj
REKLAMA

Wędrujemy pieszo po Polsce. Tym razem Adam zaprasza do Wolinia. Jest tam co podziwiać. 

Wolin (dawniej Julin, Wołyń, niem. Wollin) jest jednym z najstarszych miast leżących w granicach naszego państwa. Miasto położone na Pobrzeżu Szczecińskim, na południowym cyplu wyspy Wolin, nad cieśniną Dziwna nie należy obecnie do największych. Tysiąc lat temu pysznił się tu jednak legendarnym wprost bogactwem starosłowiański gród Wineta, należący do jednego z największych miast Europy. Nic więc dziwnego, iż Wolin posiada bogatą i barwną historię. Dzięki dogodnemu położeniu i handlowi osada szybko się rozwijała. W średniowieczu stała się ośrodkiem kultu Świętowita.

Początkowo to miasto-państwo prowadziło samodzielną politykę walcząc z wojskami Mieszka I. Po jego zwycięstwie Wolin wraz z całym Pomorzem Zachodnim znalazł się na terytorium Polski. Od początku wieku XI aż do połowy wieku XVII miasto należało do Księstwa Pomorskiego, pod panowaniem sławetnego pomorskiego rodu Gryfitów. Po roku 1630 miasto znalazło się pod panowaniem szwedzkim, pozostając pod nim aż do roku 1720, w którym to Wolin przeszedł pod panowanie Prus.

Arabski podróżnik Ibrahim Ibn Jakub tak pisze o Wolinie w 965 r.: „…Posiadają oni potężne miasto nad oceanem mające 12 bram. Ma ono przystań do której używają przepołowionych pni. Wojują oni z Mieszko a ich siła bojowa jest wielka. Nie mają króla i nie dają się prowadzić jednemu, a sprawującymi władzę wśród nich są starsi…”.

W połowie wieku X Wolin zdobyty został przez Wikingów. Dziś o ich „wizycie” przypomina organizowany tu corocznie latem Festiwal Wikingów odbywający sie w położonej nad brzegiem Dziwny osadzie skansenie Centrum Słowian i Wikingów.

Z zabytkami Wolina i jego historią możemy zapoznać się przemierzając go wraz ze szlakiem żółtym, do czegoż chciałbym Was dzisiaj zachęcić. Można go uznać za typowy szlak miejski. Przebiega bowiem głównie ulicami miasta, choć nie brakuje w nim również fragmentów leśnych. Szlak rozpoczyna się przy stacji PKP Wolin, kończy swój bieg zaś przy Muzeum Regionalnym. 

Od dworca PKP ruszamy ul. Kolejową do ul. Mickiewicza, którą będziemy podążać skręcają uprzednio w lewo. Następnie skręcamy w prawo w Osiedle Robotników (na tym odcinku napotykamy także znaki szlaku niebieskiego). Możemy się tutaj zapoznać z informacjami na temat Wzgórza Młynówki, na którym to archeolodzy odkryli datowane na IX-XII w. cmentarzysko słowiańskie. Obejmuje ono kilkadziesiąt pochówków szkieletowych i całopalnych. W pobliżu znajduje się kolejny ciekawy punkt – Srebrne Wzgórze, miejsce odnalezienia wolińskiego skarbu (srebrne monety). Odkryto tu ślady grodziska z IX-XII w. , po którym to zachowały się wysokie na ok. 3 m. wały ziemne i fosa.

Udajemy się teraz w kierunku centrum Wolina, ul. Prostą a następnie dłuższą chwilę ul. Słowiańską przechodzimy obok kurhanowiska do pola namiotowego z plażą nad zalewem. Skręcamy teraz w prawo idąc terenem leśnym w pobliżu brzegu Dziwny, a następnie oddalając od rzeki w lewo. Naszym celem jest Wzgórze Wisielców i Garnek Wulkana. Wzgórze Wisielców to rezerwat archeologiczny znajdujący się na wzniesieniu zwanym Gołogórą (21 m n.p.m.). Cmentarzysko kurhanowe na Wzgórzu Wisielców, stanowisko 9, należy do grupy najstarszych wczesnośredniowiecznych nekropolii na Pomorzu Zachodnim. Nazwa „Wzgórze Wisielców” jest późniejsza i wiąże się z odbywającymi się tu kaźniami piratów i przestępców. Pod koniec wieku XIX na wzniesieniu naliczono 93 kurhany, z których zachowały się 34 mogiły.

Zapewne zastanawiacie się, czym jest ów „Garnek Wulkana”, o którym przed momentem wspomniałem. Otóż jest to urządzenie, które właśnie tu, w Wolinie uznać można za pierwszą latarnię morską na ziemiach polskich. Był to żuraw, w którego koszu rozpalano ogień i unoszono do góry. Pierwsze o nim wzmianki pochodzą z ok. 1070 r. 

Idziemy teraz w kierunku wolińskiego amfiteatru i znajdującego się w parku pomnika Trzygłowa (Trygława), autorstwa szczecińskiego artysty Ryszarda Chachulskiego. Trygław to bóstwo Słowian połabskich i Pomorzan przedstawiany jako postać o trzech głowach, na  czarnym koniu. Jego atrybutem był czarny dąb. Według historyków bóstwo to powstało po zjednoczeniu się trzech plemion i połączeniu trzech równoważnych sobie bóstw, w które plemiona ów wierzyły. 

Docieramy do ul. Parkowej, w którą skręcamy w lewo. Po chwili odbijamy w prawo w ul. Stanisława Moniuszki. Ulica Moniuszki przechodzi w ul. Niedamira po czym w ul. Mostową. Po lewej stronie mijamy pomnik po dawnym kościele z okresu chrystianizacji Pomorza oraz kościół św. Mikołaja na rynku miejskim (warto tu zajrzeć schodząc na chwilę ze szlaku). Po prawej stronie mijamy natomiast Dziwnę i leżącą na jej drugim brzegu wioskę wikingów.

Dochodzimy do ul. Zamkowej i skręcamy w lewo. I tak docieramy pod Muzeum Regionalne w Wolinie (obejrzeć można tu stałe i okresowe wystawy prezentujące historię tych ziem), gdzie szlak kończy swój bieg. 
Spod Muzeum mamy naprawdę „rzut beretem” zarówno do wioski wikingów, Ratusza i kolegiaty. I naprawdę warto, już tak poza szlakiem, tam zajrzeć. Miłego spacerku.

Pozdrawiam
Adam Pieszo przez kraj

(Adam Pieszo przez kraj)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA